Fandom

Miraculum: Biedronka i Czarny Kot Wikia

Diablo Rockman/Transkrypt

< Diablo Rockman

537stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze0 Udostępnij

Jagged Stone: Moja cudowności! No i? Podoba ci się mój pierwszy singiel z mojego nowego albumu? Bob, czujesz te zabujczą muzę?

Bob Roth: Może być, Jagged. Nie jest źle. Ale jeśli chcesz robić prawdziwie zabójczą muzę, pogadajmy poważnie o duecie z panem XY.

Jagged: Żartujesz? To nie jest rockman, to dzieciak. Nawet się jeszcze nie goli.

Bob: Tylko, że ten dzieciak właśnie cię przeskoczył na liście przebojów.

Jagged: I co? To nie znaczy, że może się ze mną równać. Penny wie, że ja tworzę prawdziwego rocka. Moja muza jest zabójcza.

Bob: Penny jest twoim agentem, szefem za to ja. Posłuchaj, wytwórnia Bob’a Roth’a nie może sobie pozwolić na numer 2 na liście, albo na gwiazdę numer 2. Przejrzyj na oczy. Musisz iść z duchem czasu, zmienić muzykę, wygląd i cały swój styl.

Jagged: Wiesz co o tym myślę? Jestem geniuszem rock and roll’a, Bob. Nie gwiazdą pop w pieluszce. Jestem prawdziwym artystą i mam prawdziwy talent. Nawet włosy mam prawdziwe. To właśnie wszyscy we mnie kochają. Co nie, mój kochany? Ta… A ta okładka mojego nowego albumu po prostu mnie obraża. Tylko spójrz na to, Bob. Co to ma niby być? Chyba reklama tanich perfum.

Bob: Właśnie tego ludzie teraz pragną.

Jagged: Ale nie ja. Okładka albumu ma być jak moja skóra. Powinny na niej być po i łzy.

Bob: Naprawdę nie rozumiesz, że jak twój nowy album nie pojawi się na pierwszym miejscu listy, to będzie twój ostatni album w wytwórni Bob’a Roth’a?

Jagged: Wolałbym już nic nie wydawać niż nagrać jakiś żałosny duet z żółtodziobem z nikąd.

Penny Rolling: Bob, Jagged i ja mamy już pomysł. Jest nowoczesny, ale też uwzględnia jego ostry i wyjątkowy styl.

Jagged: Nastoletnia projektantka tych okularów ma prawdziwy talent. Do tego czuje mój styl. Ona zrobi okładkę mojej nowej płyty.

Bob: Nastolatka?

Penny: Ta. Właśnie o to chodzi. Ona jest w tym samym wieku co nasi odbiorcy. Och. Oto jej adres.

Bob: Ach… Niech będzie! Ale musisz pomyśleć o tym duecie z panem XY.

Jagged: Po prostu ją znajdź, Bob.

Bob: No to zgadzasz się na warunki?

Marinette: Ale… zaraz, zaraz. Czy dobrze rozumiem? Miałabym zaprojektować okładkę płyt Jagged’a Stone’a? Mojego… ulubionego wokalisty?

Bob: Zgadza się. Jagged Stone wybrał cię osobiście. Przyniosłam ci coś na wzór, żebyś wiedziała czego oczekujemy.

Marinette: To wcale nie jest styl Jagged’a Stone’a. Wygląda… jak reklama perfum.

Bob: Taki ma być jego nowy wizerunek. Nowoczesny, na czasie.

Marinette: Serio? Rety. Myślałam o czymś w stronę…

Bob: A więc nie myśl. To jest to, co się dobrze sprzedaje.

Marinette: Eee… jasne.

Bob: Jeszcze jedno, Marinette. Śpieszy nam się. Czekamy na propozycję do końca dnia. Bierzesz to?

Marinette: No… tak. Biorę!

Bob: Do zobaczenia wieczorem.

Tom: Moja córka sławną projektantką wielkich okładek. Spadną z krzesła jak zobaczą twój styl. Piątka!

Marinette: Ee… Ee… Ooch. Dlaczego Jagged Stone chce zmienić swój styl? Muzyka XY’a jest taka zimna, nudna, bez życia, bez wyrazu. To dwa przeciwne bieguny. A to co ja tu próbuję… Ech… Nie jest też wcale w moim stylu.

Tikki: Nie rozumiem. Dlaczego to robisz?

Marinette: Bo właśnie o to mnie poproszono.

Tikki: Może powinnaś zaufać intuicji i stworzyć coś we własnym stylu.

Marinette: Chyba słyszałaś co powiedział pan Roth? „To jest to co się dobrze sprzedaję”.

Tikki: Jasne, ale… Jagged Stone wybrał ciebie właśnie z powodu stylu.

Marinette: Ach! Nie mogę. Nie wytrzymam tej presji.

Tikki: Nie uwierzę, że francuska super bohaterka, obrończyni niewinnych, walcząca o dobro, nie może wytrzymać presji.

Marinette: Nooo… Och.

Jagged: A gdzie surowa spontaniczność artystki, która zrobiła to.

Marinette: Tak, może wyjaśnię. Pan Roth kazał mi…

Bob: Marinette jest młoda, reprezentuje typowego odbiorcę, zrobiła nowoczesny projekt taki, jaki potrzebujemy.

Jagged: Czy to nie przypomina okładki tego całego X. Marinette, nie słuchaj Bob’a. Spróbujesz jeszcze raz? No wiesz, w stylu Jaggeda.

Marinette: Tak, jasne. Ale nie wiem, czy…

Jagged: Ty to czujesz, Marinette. Pamiętaj. Surowa spontaniczność w sztuce. Wszystko jasne, Bob.

Bob: Nie, wcale że nie. Yyy…

Penny: Chodź ze mną, Marinette. Nic się nie martw. Po prostu wczuj się w projekt.

Bob: Pamiętaj…! A-a-yy!

XY: Dlaczego jestem najlepszy? To proste. Nie chodzi tu o muzykę, ale o technologie. Ten komputer ma program do robienia muzy i tekstów, które się podobają. Sukces gwarantowany.

Nadja: Pokonałeś Jagged’a Stone’a zajmując pierwsze miejsce. Co o nim myślisz?

XY: Aach! Jagged Stone? Wymiatacz rock and roll’a? Sama go posłuchaj. Koleś jest nie z tej epoki, przestarzały…

Jagged: Ja? Przestarzały!? Nie z tej epoki?!

XY: Racja. Zrobił karierę, ale było minęło. Nigdy już nie będzie pierwszy, bo teraz jest mój czas.

Jagged: Jak śmiesz ty nędzna reklamo tanich perfum!

XY: Moja muza jest zabójcza.

Jagged: Przywłaszczył sobie moje hasło.

Nadja: Dziś wieczorem pan XY zagra, jedyny w swoim rodzaju, koncert na szczycie wieży Eiffla, by uczcić sukces albumu i podziękować swoim fanom.

XY: Dziadku Jagged. Chcesz posłuchać dobrej muzy? Zapraszam na koncert, rezerwuję miejsce w pierwszym rzędzie. Wiesz, na wypadek niedosłuchu.

Jagged: Jak śmiesz tak do mnie mówić? Ten dzieciak obraża rocka! Oraz mnie!

Władca Ciem: Wyczuwam dysharmonie duszy oraz rezonans złości. To idealna nuta dla mojej podłej Akumy. Leć do Jagged’a Stone’a i zagraj na jego duszy. Diablo Rockmanie, jestem Władca Ciem. Daje tobie i twojemu krokodylowi moc, dzięki którym udowodnisz całemu światu, że to ty jesteś rockmanem numer jeden. Wystarczy, że w zamian zdobędziesz dla mnie Miracula Biedronki i Czarnego Kota.

Diablo Rockman: Tak. To jest rock.

Adrien: Hej, MArinette. Hej! Cześć!

Marinette: Hej. Oj… oj… Jak tam ci chodzi? To znaczy… co leci… znaczy… Ooch! Ej!

Chloe: Cześć Adrienku. Wreszcie jesteś. Niesamowite. Chloe ma dla ciebie niespodziankę. Bo wiem, że twoim idolem jest Jagged Stone.

Adrien: Yy… No tak.

Chloe: Więc masz osobiste spotkanie ze swoim ulubionym artystą. Zatrzymał się akurat tutaj, w hotelu tatusia. Chloe jest najlepsza, musisz to przyznać.

Marinette: Słyszałaś to co ja?

Tikki: Chloe mówi o sobie w trzeciej osobie. To jest potwornie wkurzające.

Marinette: Nie. Chodzi o to, że Adrien lubi Jagged’a tak jak ja. Tym bardziej nie mogę nawalić z okładką.

Tikki: To co zamierzasz?

Marinette: Zaprojektuję okładkę dla Jagged’a Stone’a w swoim własnym, niepowtarzalnym stylu.

Tikki: Tego się trzymaj, Marinette. Słuchaj głosu serca.

Marinette: Eee… Gadająca torebka, nowa technologia, import z Japonii.

Chloe: Ty i ja, oboje lubimy tę samą muzę. Niesamowite.

Adrien: Myślałem, ze lubisz pana XY.

Chloe: No jasne, że lubię. A ty?

Adrien: Tak szczerze? Nie.

Chloe: Ja… też raczej nie. Widzisz? Mamy identyczny, świetny gust.

Bob: Duet z XY będzie dowodem dla wszystkich, że…

Diablo Rockman: Od teraz nazywaj go Diablo Rockmanem. Nie będzie duetu z panem XY. W zasadzie za chwilę nie będzie już żadnego XY. Niech żyję rock and roll! Wkrótce cały świat wypełnią fani Diablo Rockmana. Jedynego prawdziwego muzyka na Ziemi.

Władca Ciem: Cudowna symfonia dla mych uszu. Już niedługo Biedronka i czarny Kot spotkają się ze swoim przeznaczeniem.

Chloe: Och, szybko, Adrien! Zabierz mnie stąd! Aaa!

Diablo Rockman: To ja, Diablo Rockman! Uhu!

Adrien: Plagg, wysuwaj pazury!

Diablo Rockman: Niech żyje rock and roll! Niech żyje rock and roll!

Czarny Kot: Ej, Jagged! Dawaj, może ze mną zatańczysz rocka!

Diablo Rockman: Nazywam się Diablo Rockman, Koteczku. Zabójcze solo! Zabójcze solo! Witam w moim fanklubie, Kiciu.

Marinette: Czy widziałaś to samo co ja, Tikki?

Tikki: Jeśli chodzi o smoka, to niestety tak.

Marinette: Czas na przemianę. Tikki, kropkuj! Ha!

Biedronka: Kocie, jesteś cały?

Czarny Kot: Miło cię znów widzieć.

Biedronka: Teraz użyj laski!

Diablo Rockman: Marnujecie mój czas. Jeszcze spóźnię się przez was na koncert.

Biedronka: Szybko, musimy ich złapać. Rośnie w siłę, gdy gra na gitarze. Nie możemy dopuścić do koncertu.

Czarny Kot: Chyba nie zamierzasz działać solo?

Diablo Rockman: Jesteś obrazą całego świat muzyki, XY. Hologram. Gdzie prawdziwy XY?

Theo Barbeau: Jeszcze go nie ma. Koncert jest dopiero wieczorem. A ja tylko ustawiam efekty specjalne.

Diablo Rockman: Zabójcze solo! Gdzie jest XY? Gadaj i to szybko!

Theo: Yy… W telewizji. Udziela tam wywiadu.

Diablo Rockman: Niech żyję rock and roll! Znowu wy. Do studia telewizyjnego, Fang.

Czarny Kot: Będzie tam sporo przed nami.

Biedronka: Więc lepiej, żeby nie znalazł tam tego, którego szuka.

Nadja: Kids+ TV, w czym mogę służyć?

Mężczyzna: Grozi nam niebezpieczeństwo.

Alec Cataldi: Panie X. Musimy opuścić studio. Natychmiast.

XY: Co się dzieje?

Alec: Dzwoniła Biedronka. Nie jesteś tu bezpieczny. Yy, daj reklamy!

Diablo Rockman: Gdzie jest to studio?!

Recepcjonistka: Aaa! Na trzecim piętrze!

Diablo Rockman: Och. Ach! Zabójcze solo!

Alec: Proszę się niczym nie martwić. To standardowe środki ostrożności.

Biedronka: Musimy cię stąd zabrać.

XY: Co ten Diablo Rockman może mi zrobić? Powalić na kolana zabójczym solo?

Biedronka i Czarny Kot: Właśnie!

Czrny Kot: Jak tylko go złapiemy, zabierzemy cię na wieżę Eiffla i dasz koncert na żywo.

XY: Tsy. Co za różnica? Wyświetlą moją postać na scenie. Koncerty na żywo są już niemodne.

Diablo Rockman: Hahahahahaha… Dzięki, Fang. W końcu cię dorwałem, XY. Gotowy na show?

XY: Zaraz. Czy ty to Jagged Stone?

Diablo Rockman: Kiedyś Jagged Stone. Teraz już Diablo Rockman. HAhaha. Nie martw się, ty nie zostaniesz moim fanem. Nie zasługujesz na to. Dla ciebie mam coś zupełnie wyjątkowego, coś z odrobiną rock and roll’a.

XY: Nie!

Czarny Kot: No i nam zwiał.

Biedronka: Chyba musimy wbić na ciekawy koncert. Gotowy?

Czarny Kot: Niech żyje rock and roll! Haha!

Diablo Rockman: WITAM PARYŻ! Wspominałeś ostatnio, ze twoja muza jest zabójcza. Tak uważasz?

XY: Ale ja… wcale nie chciałem. Proszę pana… yy… Diablo Rock, może zagramy ten… ee… duet w pana stylu? Aaa!

Diablo Rockman: Za późno. Teraz pokażę ci jak brzmi prawdziwa zabójcza muzyka. Zabójcze solo!

XY: Yy, proszę przestać! Nie!

Biedronka: XY zaraz spadnie!

Czarny Kot: Nic nie słyszę przez tę kocią muzykę.

Biedronka: Pomalutku, miły smoczusiu. Ooo! Już wystarczy, musimy uratować miłego kociaka.

Czarny Kot: Hehe. Łał. Owad ujeżdża smoka.

Diablo Rockman: I jak ci się podobał koncert? I co? Cały czas uważasz, że tylko twoja muzyka jest zabójcza?

XY: Nie. Proszę, przestań.

Diablo Rockman: Zabójcze solo!

Biedronka: Nie tak szybko.

Diablo Rockman: Mój smok!

XY: Biedronko, Czarny Kocie, szybko!

Czarny Kot: Dobra robota.

Diablo Rockman: Hahahaha… Spóźniliście się. Nic nie powstrzyma Diablo Rockmana. Niech żyje rock and roll!

Biedronka: Rock and roll’a gra tylko prawdziwy Jagged Stone! Akuma jest na pewno w jego gitarze.

Czarny Kot: Jak mu ją odbierzemy?

Biedronka: Lecimy za kulisy.

Diablo Rockman: Gdzie oni są?

Czarny Kot: Jesteś cała?

Diablo Rockman: Tym gorzej dla nich. Stracą mój finałowy numer. Hahaha. SOLO! Ojej. Boisz się? Czyżby było zbyt zabójczo?

XY: Błagam panie Diablo Rockman…

Biedronka: SZCZĘŚLIWY TRAF! Super mocny lakier do włosów?

Czarny Kot: Planujesz ułożyć mu fryz?

Diablo Rockman: Hahahaha…

Biedronka: Właściwie… Tak. Odwróć jego uwagę.

Diablo Rockman: Może mnie dobrze nie słychać?

Czarny Kot: KOTAKLIZM!

Diablo Rockman: Zabójcze solo! Ach! Nic nie widzę! Gdzie są moi fani?!

XY: Hej, nie zapomnijcie o mnie! Pomocy! Błagam!

Biedronka: Koniec występów, Akumo. Pora wypędzić złe moce! Rock and roll! Pa, pa, miły motylku. NIEZWYKŁA BIEDRONKA!

Biedronka i Czarny Kot: Zaliczone!

XY: A co on tutaj robi?

Biedronka: Przyszedł, żeby ci powiedzieć, że prawdopodobnie eee… nie doceniasz siły jego muzyki.

XY: On jest szalony!

Jagged: Dziękuję.

Czarny Kot: Mogę prosić o autograf, Jagged?

Biedronka: Przypomniałam sobie, że mam coś do zrobienia. Sfruwam!

Władca Ciem: Ech. To jeszcze nie czas na taniec zwycięstwa. Pewnego dnia to ja zagram wam moją ulubioną muzykę. Pieśń waszej klęski, Biedronko i Czarny Kocie.

Marinette: Gotowe!

Tikki: Jagged Stone chyba padnie.

Marinette: Mam nadzieje. Bo to 100% Marinette. To moje zabójcze solo!

Tikki: Rock and roll!

Jagged: O tak, to jest to. Udało ci się. Niemal czuję pot i łzy na powierzchni tej okładki.

Marinette: Eee… Właściwie to… naprawdę to czujesz. Wymyśliłam specjalnie zapachową naklejkę do twojego albumu.

Jagged: Chcę ją. Muszę ją mieć. Jest autentyczna, oryginalna i w moim stylu.

Bob: Przecież nie możesz. To nie jest to, co…

Jagged: Dobra, to ja spadam. Znajdę producenta, który będzie szczęśliwszy mając numer 2 na liście przebojów.

Marinette: Hura! Tikki! Nie wierzę, że właśnie zaprojektowałam okładkę nowej płyty dla Jagged’a Stone’a!

Tikki: Jestem z ciebie dumna, Marinette.

Nadja: W dzisiejszej prasie: nowy album Jagged’a Stone’a podbija listy przebojów zrzucając pana XY z tronu. Król rock and roll’a powraca na tron.

Adrien: Yy, hejka Marinette. Wiesz, jestem wielkim fanem Jagged’a Stone’a i widziałem, że to ty robiłaś mu okładkę.

Marinette: Hehehe. No… No tak. Hehehe. Śmieszne, co?

Adrien: Zastanawiam się, czy mógłbym prosić… o autograf?

Marinette: Okej. Jasne… yy… Poproszę go. Hehe.

Adrien: Hehehe. Nie, ja… chciałem akurat twój.

Marinette: Mój? He… Mój?

Adrien: Jeśli się zgodzisz. Cudownie. Dzięki, Marinette.

Alya: Zaraz. Czy mi się zdawało, czy ty właśnie dałaś autograf Adrienowi?

Marinette: Mam nogi całkiem jak z waty. Trzymaj mnie. Zaraz tutaj padnę. Poszedł już stąd?

Alya: Spokojnie, poszedł. Możesz już padać.

Marinette: To najszczęśliwszy dzień mojego życia! ROCK AND

ROLL!

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki